Dzisiaj: 18
W tym miesiącu: 3808
Wszystkich: 375153

Czy Zamek w Mirowie zostanie wyremontowany?

Stanie się jedną z pereł Jury Krakowsko-Częstochowskiej?

To będzie nowa atrakcja turystyczna na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Po latach pieczołowitych badań i opracowań, powstał projekt rewitalizacji zamku w Mirowie. Popadająca w ruinę forteca zostanie poddana gruntownym pracom renowacyjnym i w dłuższej perspektywie - służyć będzie turystom.

- Jesteśmy dopiero na początku urzędniczej drogi. Stos papierów, który składa się na projekt, po 4 latach opracowań, teraz został złożony w urzędzie, jako wniosek o pozwolenie na budowę. Teraz czekają nas uzgodnienia i czekamy na pozwolenie. Mam nadzieję, że wszystkie niezbędne zgody uda nam się uzyskać za miesiąc, najdalej dwa - mówi były senator, Jarosław Lasecki, który koordynuje działania związane z odbudową królewskiego zamku w Mirowie.

Senator Lasecki kilka lat temu odbudował z kompletnej ruiny średniowieczny zamek w pobliskich Bobolicach

Projekt rewitalizacji zamku Mirów oparty jest na badaniach archeologicznych, historycznych, architektonicznych i wielu innych. Zakłada udostępnienie zamku turystom i skupia się na wzmocnieniu i iniekcji ścian, wprowadzeniu ciągów komunikacyjnych i udostępnieniu tarasów widokowych. Konieczne będzie również zaplecze niezbędne do obsługi ruchu turystycznego, jak: punkt informacji turystycznej, ubikacje i tym podobne elementy, bez których nie można obecnie otrzymać pozwolenia na rozpoczęcie budowy. Forteca, po przeprowadzeniu prac remontowych, będzie nie tylko pięknym, ale przede wszystkim bezpiecznym obiektem. W ciągu kilku ostatnich lat w jego otoczeniu doszło do kilku śmiertelnych wypadków.

Odbudowa zamku wiązać się będzie z ogromnymi kosztami, które sięgają kilku milionów złotych. Pomysłodawcy liczą, że przychylnie na inwestycję spojrzą władze województwa i w nowej perspektywie finansowej znajdą się również środki na przebudowę mirowskiego zamku.

Na razie nie wiadomo, kiedy zamek zostanie udostępniony turystom. Jarosław Lasecki liczy, że dzięki Grzędzie Mirowsko-Bobolickiej uda się połączyć oba wyremontowane zamki w jeden kompleks dla odwiedzających.

- Musimy również pomyśleć o otoczeniu, bo nie można mieć pięknego zamku w brzydkiej okolicy - dodaje Lasecki.