Dzisiaj: 237
W tym miesiącu: 3355
Wszystkich: 384097
Zamek Lipowiec

"BIAŁA DAMA"

W czasie gdy Franciszek Stankar odbywał karę więzienia w Lipowcu, zakochała się w nim córka nadzorcy straży więziennej. Młodziutka dziewczyna postanowiła pomóc swojemu ukochanemu w ucieczce z zamku i przynosiła do jego celi po kryjomu prześcieradła, z których Franciszek splótł prowizoryczną linę. Pod osłoną nocy więzień opuścił się po linie przez okno, poza mury zamku, a dziewczyna miała do niego dołączyć następnego dnia. Niestety nadzorca dowiedział się, że to jego córka pomogła uciec skazańcowi i ukarał ją zakazem opuszczania zamku. Natomiast Stankar, nie mógł wrócić do Lipowca po ukochaną, ponieważ zostałby ponownie osadzony w więzieniu lub stracony.

Niedługo potem dziewczyna, z tęsknoty za narzeczonym, postanowiła popełnić samobójstwo. Ubrała suknię ślubną, przygotowaną już na wesele i wdrapała się na szczyt zamkowej wieży. Skoczyła stamtąd i roztrzaskała swoje ciało na nieistniejących już dzisiaj dachach twierdzy. Odtąd, po dzień dzisiejszy, zamek czasami odwiedza w nocy zjawa, zwana Białą Damą. Jest to być może duch córki nadzorcy, uwięziony w zamku i bezskutecznie czekający na powrót ukochanego Franciszka.

Z zamkiem jest oczywiście związanych kilka zjaw. Jedną z nich był duch biskupa Oleśnickiego, który jednak ukazywał się tylko do pożaru z początku XIX w. Poza tym, podobno czasem około północy zrywa się mocny wiatr i na przedzamczu pojawia się cień czarnej karety, ciągnionej przez 6 par czarnych koni, z której wychodzi biskup w purpurze i wkracza na dziedziniec. Za nim strażnicy wloką skazańca, kat podnosi miecz i wtedy uderza piorun, zapada się ziemia a zjawy znikają. Naoczni świadkowie twierdzą, że nawet w ciepłą noc powietrze robi się lodowate.